Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MODA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MODA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 marca 2015

Wokół trendów...w modzie:)

Moda...trendy, nowości...dużo tego wokół nas. Co sezon, we wszystkich magazynach i portalach modowych mnóstwo informacji, zdjęć i inspiracji z tym co w najbliższym sezonie będzie modne, co powinniśmy nosić, żeby być trendy...
Lubię to wszystko oglądać, lubię modę , bo  to pewnego rodzaju sztuka, kreatywność, chęć wyrażania siebie...
I choć moje osobiste podejście do tego wszystkiego jest raczej z rodzaju: popatrzę, poczytam, i tak zrobię swoje ( w tym przypadku "ubiorę się po swojemu"), to nie mniej jednak temat mody w ogólnym tego słowa znaczeniu nie jest mi całkiem obcy:)
I tak, obserwując co sezonowe trendy, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest jeden motyw, jest jeden rodzaj trendu, który powtarza się, nie wychodzi z mody, jest ponadczasowy, a jest nim najbardziej demokratyczne ubranie świata i jednocześnie chyba najbardziej uwielbiany przez modę, przez wszystkich, nie starzejący się DŻINS.
Myślę, że nie jedna  z nas, może nie mieć w swojej szafie spódnicy, garnituru, sukienki...ale dżinsy ma chyba każda/każdy z nas...
I to z pewnością kilka par. Bo dżinsy są podstawą garderoby współczesnej kobiety.
Według mnie, swój sukces zawdzięczają przede wszystkim temu, że są super wygodne i praktyczne. Jak nie mam co na siebie włożyć (chyba jak większość kobiet) to dżinsy uratują każdą sytuację bez wyjścia...
Po wielu latach "eksperymentów modowych " doszłam do wniosku, że najlepiej i najsensowniej jest inwestować w ubrania , które nosi się na co dzień, jak chociażby właśnie dżinsy.
Umiejętnie zmieniając dodatki, w tych samych dżinsach mogę pójść i do pracy i do teatru i na spacer i na spotkanie towarzyskie. 
Podróż w dżinsach jest też niezwykle wygodna, a do tego nie mam wrażenia, że jestem byle jak ubrana...
Wiele można by o nich pisać, ich historia jest długa i bogata, niejeden wybieg widziały, nie jedną przemianę przeszły, ale jedno jest pewne mają w sobie coś takiego, że za każdym razem zachwycają na nowo i ciągle ich mało. 
Dziś z dżinsu szyje się już wszystkie elementy garderoby, od spodni poczynając, na torbach kończąc..., a pokazy mody zadziwiają wręcz pomysłowością i kreatywnością ....
Różne odcienie i fasony strojów z  dżinsu...


Źródło: grafika gogle

zastosowanie, już we wszystkich elementach garderoby...

źródło: grafika gogle

Świetne łączenia z innymi materiałami i wzorami...


źródło: grafika gogle

Jak widać niżej, dżinsy zniosą wszystko, można je ozdabiać i kamieniami i koronką , wystarczy zmienić krój, szwy , uzupełnić szyfonem czy gipiurowymi wycięciami...


źródło: grafika gogle 

Zawsze wyglądają świetnie, zawsze są modne i zawsze zachwycają !!!

Nawet wnętrze może być ubrane w dżins. 
Dżinsowe meble i dodatki...


źródło: grafika gogle

mnie zachwycają osobiście i choć w swoich wnętrzach mebli i dodatków dżinsowych nie mam, to garderobę i owszem...

trochę się tego uzbierało:)



Uwielbiam dżins w towarzystwie dużych chust i "starych" dodatków....





oraz dodatków ręcznie zrobionych...


A ponieważ przez lata uzbierało mi się trochę różnych oryginalnych dodatków ( jak sroczce...której ciągle mało), tak też mój dżinsowy look często ulega przeobrażeniu:)


Na koniec Moi Drodzy już nie dzinsowo...ale kwiatowo i kolorowo, czyli tak jak lubię najbardziej niezależnie od panujących trendów:)))














Czyż kwiaty nie są zawsze piękne i modne?

Dla mnie osobiście tak !!!
A Wy lubicie dżins, dużo go w Waszych szafach? A może i wnętrzach? Czy jest taki trend w modzie który zawsze Was zachwyca i zawsze go mało ...?
Jestem bardzo ciekawa..., a tymczasem żegnam się z Wami, dziękuję za to że jesteście i wszystkie zostawione komentarze:)))
Miłego tygodnia.

piątek, 21 listopada 2014

W moim stylu...


Wiele już pisałam i pokazywałam jeśli chodzi o styl jaki preferuję we wnętrzach, w ogrodzie, gotowaniu i ...życiu w ogóle.
Natomiast mało wspominałam o stylu który preferuję w modzie i urodzie...



Tak jak we wnętrzach na bieżąco śledzę trendy, jaki styl jest teraz modny i pożądany, tak i w modzie lubię wiedzieć co w "trawie piszczy"...
I oczywiście,  moda modą, trendy trendami a ja swoimi ścieżkami chadzam:)))
Przez wiele lat już sobie swój styl wypracowałam...i tak, był czas na elegancję biurową, ale taką przełamaną kolorem i ciekawymi dodatkami często właśnie z trendami zgodnymi.
Teraz przyszedł czas na styl zdecydowanie luźniejszy oparty na stylu klasycznym z prostymi fasonami i bezpiecznymi kolorami na czele, dla mnie osobiście styl,  który jest kwintesencją elegancji pasującej na każdą okazję. Jednakże ze względu na wygodę, która od pewnego czasu jest dla mnie najważniejsza,(już rzadko zakładam 15 centymetrowe szpilki, a tak bywało),
mój styl najbardziej można przybliżyć do sportowej elegancji. Czyli staram się łączyć wygodne fasony z elegancją klasyki.
Tak więc nieodzownym elementem mojego codziennego stroju są dżinsy o klasycznym prostym kroju zazwyczaj Z BIG STARA
 ( ten wzór to mój najnowszy nabytek)



 w połączeniu z koszulą, białą czy kolorową lub zwykłym T-shirtem z nadrukiem lub gładkim i do tego prostą klasyczną marynarką,




 wygodne botki lub klasyczne czółenka ... strój na co dzień niezastąpiony, 






Źródło: kolekcja VENEZIA


plus naszyjnik i zegarek  ( to mój ulubiony zestaw, ponieważ oprócz tego, że jest delikatny, klasyczny i prosty, to naznaczony sentymentem ponieważ to prezenty od moich najbliższych...)




 wszystko uzupełnione zapachem. Generalnie preferuję zapachy świeże, czasami z nutką kwiatów, charakterystyczne dla kogoś kto lubi przestrzeń, wolność, delikatność, a jednocześnie nie boi się odkrywać nowych horyzontów. Takie cechy ma nowy zapach Chloe Love Story, w którym główną nutą jest kwiat neroli w połączeniu z kwiatami białymi i wyjątkowo dla mnie, piżmem.  Zapach ten zaskakuje niewinnością pozbawioną pudrowej ciężkości...idealny dla kogoś kto kocha odkrywać nowe ...

To mój nr 1 na liście kosmetycznych zakupów...



Źródłu: grafika google

Bardzo lubię również połączenie czarnych cygaretek z białą koszulą i np. prostym w formie, klasycznym  ale w ciekawym kolorze  płaszczyku, jak chociażby ten o którym pisałam wcześniej tutaj, a który został uszyty przez zaprzyjaźnioną krawcową.
Na większe wyjścia wchodzi w rachubę elegancja z domieszką stylu vintage. Lubię łączenie nowego ze starym ( tzw. perełki wynalezione w second handach ). Np. elegancka sukienka prosta w fasonie, ale ozdobiona ciekawą niepowtarzalna torebką, czy biżuterią w stylu vintage, moim zdaniem potrafi zrobić wrażenie. W swojej szafie mam kilka takich "perełek" jak chociażby torebki, 



czy ciekawa biżuteria, 






która umiejętnie dobrana dopełnia każdą nawet najprostszą stylizację. 

Nie eksperymentuję z ekstrawagancją, nie dla mnie wyszukane formy, sztuczne materiały, błysk, duże wzory, opieram się na prostocie i klasyce i sprawdzonych fasonach.

Jeśli chodzi o ikonę  mody w dotychczasowej historii, to z pewnością była nią  dla mnie Coco Chanel. 




Kobieta, która zrewolucjonizowała świat mody wprowadzając do niego proste formy i krótkie spódnice. To ona wprowadziła do świata mody sztuczną biżuterię czy golf, o małej czarnej nie wspominając. Jej styl to prostota i elegancja. Chanel to  też tweedowy żakiet ze złotymi guzikami oraz spódnicą do kolan w towarzystwie czółenek.  Wiodące kolory to czerń, biel i beż. 
I chyba ponad wszystko typowa, mała czarna pikowana torebka ze złotym łańcuszkiem...
Dużo można by było o niej pisać, ale myślę, że każdy doskonale zna tę postać, a  tych co chcą wiedzieć o niej trochę więcej zachęcam do przeczytania bardzo ciekawej książki: "Coco Chanel Legenda i życie Justina Picardie w przełożeniu Katarzyny Karłowskiej.

Mój must have jeśli chodzi o dopełnienie każdej stylizacji to lakier na paznokciach...zawsze, rzadko zdarza się abym nie miała umalowanych paznokci. Niektóre kobiety nie mogą wyjść z domu bez tuszu na rzęsach czy szminki, a  ja nie bardzo wyobrażam sobie wyjścia bez lakieru na paznokciach...,

w związku z powyższym uzbierała mi się już całkiem spora ich kolekcja (te widoczne niżej to tylko mała część...) i ciągle rośnie...





W modzie jestem ponadto uzależniona  od apaszek, których też mam już sporą ilość...




Są dla mnie ponadczasowe...jestem od nich równie uzależniona jak od lakieru do paznokci, towarzyszą mi w mojej podróży po modzie, od zawsze od kiedy pamiętam, 



Gdzie szukam inspiracji?...otóż, w sobie przede wszystkim, bo to jak się w danej rzeczy czuję jest dla mnie najważniejsze, ale uwielbiam zaglądać do czasopism modowych takich jak: ELLE, VOGUE, HOT, a także  na blogi związane z tematyką modową,  np.do 


Nieco Starszej Dziewczyny...

Blog Kasi Tusk
Barbarossy
Agi

Każdy z tych blogów jest inny, każda z jego właścicielek preferuje inny styl w swoich stylizacjach, a także jeszcze inny niż preferuję  ja sama, ale to nie o to chodzi, według mnie, aby zaglądając tam, kopiować dane stylizacje, lubię tam zaglądać, ponieważ u tych kobiet widać ogromną "miłość" do tego co robią, widać pasję i zaangażowanie i dzięki temu są dla mnie inspiracją do poszukiwania własnego stylu, do jego ewaluacji zgodnie z samą sobą. Te kobietki  wcale nie podążają za trendami, (choć oczywiście je znają), a wyglądają świetnie, każda na swój sposób. 

Ponadto inspiracją dla mnie w tej dziadzinie jest..."ulica", miejsce gdzie mieszają się wszystkie style, gdzie czasami widać tzw. nijakość, ale można zobaczyć i ponadczasowość:)))
   I z tej mieszanki powstaje coś mojego, indywidualnego, bo według mnie nie ma dwóch tak samo ubranych kobiet, nawet gdyby założyły dosłownie to samo to i tak każda wyglądałaby inaczej, co wynika z indywidualnego wyglądu, preferencji osobistych, osobowości, sposobu  tzw. "noszenia się" i wielu wielu innych czynników, a poza tym moda i styl ubierania ewaluują  wraz z nami jak wszystko w życiu, więc nie wiadomo czy jeszcze kiedyś nie zacznę się ubierać np. w stylu rocka, czy hippie ????



Co do urody..., jak o nią dbam, bo dbam oczywiście jak większość kobiet.
Przede wszystkim ...nawilżanie, to moja podstawowa zasada, zarówno twarz jak i ciało codziennie dokarmiam kosmetykami nawilżającymi i nie mam jakiś wybranych, jedynych. Często korzystam z tych, które oferuje mi kosmetyczka, którą staram się odwiedzać w miarę regularnie, a korzystam u niej przede wszystkim z zabiegów nawilżających i takich jak masaż relaksacyjny twarzy.
 Moim ostatnim numer jeden w pielęgnacji twarzy jest olejek arganowy,  który genialnie nawilża i regeneruje skórę.  Stosuję go na noc, pod krem, aby silnie odżywić skórę i dać jej jesienno zimowy zastrzyk energii, oraz liftingujący eliksir do każdego rodzaju cery 40+, który z kolei stosuję na dzień na krem, jako liftingująco - rozświetlająca baza pod makijaż. O tej serii kosmetyków można więcej poczytać tutaj.
Olejek dostałam od koleżanki, która przywiozła go z podróży do Maroka. Tam to bogactwo naturalne, natomiast u nas raczej w czystej naturze to kosmetyk dosyć drogi, dlatego używam go oszczędnie i tylko do twarzy.



Ikoną w dziedzinie kosmetologii i nie tylko jest dla mnie natomiast Helena Rubinstein, kobieta, która wymyśliła piękno.
Jej biografia jest tak ciekawa i bogata, że przeczytałam ją niemal jednym tchem (do czego i Was serdecznie namawiam jeśli jeszcze tego nie zrobiliście) i od tej pory jest jedną z kobiet, którą często stawiam sobie jako przykład..., a szczególnie  kiedy mam pod górkę, ona też tak często miała, a jednak uparcie dążyła do swego, a jej nazwisko stało się znane na cały świecie.





No cóż, w kilku słowach było o modzie o urodzie i choć jest to temat rzeka i z pewnością nie udało mi się przekazać tu wszystkiego, czym chciałabym się z Wami Moi Drodzy podzielić..., to przecież nie kończę jeszcze dziś blogowania, więc pewnie jeszcze kiedyś do tych tematów wrócę.
Dziś żegnam się z Wami, dziękuję że jesteście i zapraszam wkrótce...będzie mała niespodzianka:)))

wtorek, 15 kwietnia 2014

Płaszczyk...

Dziś trochę inaczej niż ostatnio, nie będzie o wnętrzach, ogrodach, dekoracjach ani Świętach, dziś napiszę i pokaże Wam płaszczyk, o którym wspominałam tutaj
Płaszczyk uszyty na miarę. Myślę, że dziś coraz bardziej cenimy sobie rzeczy dobrej jakości, uszyte na miarę, nie liczy się ilość, a jakość.
W tzw. sieciówkach można kupić dosłownie wszystko i to za nieduże pieniądze, tylko czy warto? Czy nie lepiej mieć mniej, ale lepsze jakościowo, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju bo skrojone, uszyte, dopasowane właśnie dla mnie, takie jak chcę. Czasami warto poczekać, pomyśleć co jest mi tak naprawdę potrzebne, a potem cieszyć się z tego przez długie lata. Bo jeśli uszyjemy sobie coś klasycznego, prostego to będzie to zawsze modne, ponadczasowe. Tak jest w przypadku mojego płaszcza, który ma krój prosty, klasyczny, jedynie kolor nawiązuje do dzisiejszych trendów, pastelowy róż, zobaczcie sami








Bardzo podoba mi się połączenie różu z  gołębim szarym. Stąd dodatki w tym kolorze, czyli torebka i buty,




a także sukienka, która ma podobną strukturę materiału jak płaszczyk.





Oczywiście, tak jak we wnętrzach, tak też w ubraniu, modzie, bardzo ważne są moim zdaniem dodatki, w tym przypadku apaszka, okulary i bransoletka...





Tak więc, bardzo się cieszę, że zagościł w mojej szafie nowy nabytek i mam nadzieję, że posłuży mi przez wiele lat, a ja jeszcze nie raz skorzystam z usług zaprzyjaźnionej krawcowej.

A dla ciekawostki, pokażę Wam , że nie tylko płaszczyk jest w tym kolorze, ale i przez mój ogród też przechodzą wszystkie kolory tęczy, róż oczywiście też...




który  rozgościł się u mnie na całego, ale to dobrze, bo to naprawdę wiosenny i bardzo pozytywny kolor, mimo że swego czasu kojarzony był z tandetą i mundurkiem lalki barbie. Dziś w trendach modowych przebija się bardzo odważnie i na dobre zagościł na pokazach mody.
Niedługo o innym kolorze, równie pozytywnym i energetycznym, który gości, tym razem w moich wnętrzach - o kolorze żółtym, o kolorze za którym mocno nie przepadam ( w nadmiarze oczywiście), a jednak...zobaczycie sami.
Pozdrawiam i do następnego poczytania.


poniedziałek, 17 lutego 2014

Róże,różowo, trendy w modzie...

W poście o lawendzie napisałam, że wkrótce wspomnę o kolejnych kwiatach, które uwielbiam - o różach.
RÓŻE - to chyba najpiękniejsze kwiaty spośród wszystkich. Ich różnorodność pod względem  kolorów, a także różnorodność  krzewów sprawia, że jest w czym wybierać i każdy znajdzie coś dla siebie. Najpopularniejsze to oczywiście róże ogrodowe, tzn. wielokwiatowe, rabatowe,parkowe, czy pnące. Nadają się zarówno jako kwiaty cięte do wazonu...






 jak również jako przepiękna ozdoba naszych  ogrodów...




Ostatnio przeglądałam czasopisma "modowe" i zainspirowały mnie  "kwiatowo - różowe" trendy w modzie.



Okazało się, że jednym z trendów na nadchodzący sezon wiosna-lato 2014r., jest kolor różowy...





Pojawia się nie tylko na ubraniach, ale również w gadżetach, kosmetykach...



Przejrzałam zdjęcia z pokazów mody i okazało się, że bardzo dużo jest inspiracji w kolorze różu, zarówno soczystego jak i pudrowego...




Źródło: grafika google

...a także kwiatów






źródło: grafika google





Tak bardzo spodobały mi się te trendy, że niektóre z nich zagościły już w moim domu.
Np. w  postaci aranżacji stołu... 








koloru na kwiatach...




i paznokciach...





a także jako motyw na ostatnio zakupionej bluzce






Trendem, który również będzie w modzie jest biżuteria..ale w innej postaci,  jako element ubrań i innych elementów ozdobnych, po prostu wszędzie...




 U mnie pojawiła się na ozdobnych pierścienach do serwetek...



Po obejrzeniu relacji z pokazów mody, przejrzeniu różnych czasopism będę polować jeszcze na... 



...płaszczyk w pastelowym kolorze, może różowym? 
Może zdecyduję się na uszycie u zaprzyjaźnionej krawcowej, takiego na miarę, aby był niepowtarzalny, wyjątkowy, tak jak jego kolor...
Jak tylko bedę go miała to z pewnością pochwalę się nowym nabytkiem.
A tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i do następnego poczytania.:)

Złota myśl na njbliższe dni:

" Dzięki skupieniu mamy dostęp do wewnętrznego pokoju i wewnętrznej radości.
Tu i teraz, i tak często, jak tylko chcemy"