Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOJA FIRMA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MOJA FIRMA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2015

Zmiany...



...towarzyszą nam nieustannie, jedne z wyboru, inne wymuszone, od nas niezależne, niemniej już od najmłodszych lat ciągle jesteśmy z nimi związani. 

U mnie też szykują się pewne zmiany, idzie nowe. 

Firmę zakładałam półtora roku temu, bloga niedługo będzie dwa lata. Przez ten czas ukształtowały się i zmieniły moje potrzeby, poczułam, że potrzebuję zmian, tym razem wizualizacyjnych. 

A konkretnie mowa o nowej koncepcji wyglądu bloga i strony firmowej. 

I tak, dzięki blogosferze trafiłam na bloga Karoliny żyj-kochaj-twórz , kobiety, która pomaga innym kobietom osiągać ich cele poprzez projektowanie wyjątkowych wizerunków. Tworzy unikalne identyfikacje wizualne podkreślające prawdziwą wartość przedsięwzięć, podjętych przez kobiety. 

Karolina, to kobieta, która swoją firmę założyła z pasji. Uważam że to co robi jest profesjonalne, dopracowane w najmniejszym szczególe, zrobione bez pośpiechu, z wsłuchaniem się w potrzeby i osobowość klienta. 

Więcej na jej temat i tego co proponuje można poczytać tutaj

W nawiązaniu do pracy Karoliny i tego co robi chciałam napisać dziś również kilka słów na temat polecania bez reklamy, akcji którą rozpoczęła Ilona z bloga przeplatane kolorami. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, aby dzielić się na swoich blogach informacją o innych ciekawych blogach czy miejscach w sieci, ale nie na zasadzie reklamy tylko szczerego polecenia, pochwalenie tego co ktoś robi z pasją i prawdziwym zaangażowaniem, zamiłowaniem. A jeśli komuś udało się pasję zamienić na pracę zawodową, to czy można chcieć czegoś więcej?

Myślę, że trzeba pokazywać innym, że warto próbować, podejmować wyzwania, nie bać się. A takie miejsca jak blog Karoliny i ona sama są tego najlepszym przykładem. 

A wracając do zmian, zmian, które były mi bardzo potrzebne, zapraszam na nową koncepcję wyglądu mojego bloga i strony firmowej. 

Nowa koncepcja została opracowana właśnie przez Karolinę i przyznam, że jestem bardzo zadowolona, bo trafiła świetnie w moje upodobania, w to co mi w duszy gra...

Zapraszam, 

oto moje nowe logo dla firmy i dla bloga 



 
Pozostałe elementy koncepcji

Przykłady użycia koncepcji


Tablica inspiracji
Styl fotografii

Nowy wariant strony firmowej




Nowa koncepcja całkowicie odzwierciedla moje upodobania, delikatna, pastelowa kolorystyka, styl, a przede wszystkim motyw roślinny to coś co jest bliskie moim upodobaniom, bliskie temu co mi w duszy gra.

Elegancja, romantyczność, wdzięk, ale jak to Karolina ujęła nie we frywolnym wydaniu, ale zbalansowanym, harmonijnym z którego bije spokój i zgodność ze sobą. Dodatkowo z nutą tajemniczości, rozmarzenia, ale podparte na dobrej jakości, stabilności i otwartości na ludzi. To główne cechy nowej koncepcji, nowego wizerunku, a raczej jego doprecyzowania.





Mam nadzieję, że podoba się Wam równie jak mi nowa koncepcja wizerunku marki dla mojego bloga i mojej strony firmowej. 


Już wkrótce, mam nadzieję koncepcja ta zostanie wdrożona i będę mogła pochwalić się realnymi efektami nowego wizerunku, nowej zmiany, która jest dla mnie bardzo ważna, a jest wstępem do kolejnych zmian...


Tymczasem szczerze polecam Karolinę wszystkim tym którzy chcą stworzyć koncepcję swojego bloga czy firmy, a tak jak ja nie wiedzą jak się do tego zabrać samodzielnie, bądź nie mają na to czasu . Karolina to odpowiednia osoba, bo robi to z pasją i pełnym oddaniem. 


Myślę, że warto wzajemnie się wspierać i korzystać ze swoich usług, a dla tych , którzy się zdecydują Karolina przygotowała rabat na hasło Tak Po Prostu Dom w wysokości 300 zł na dowolny pakiet o których więcej można poczytać tutaj.

Dziś żegnam się z Wami, jak zawsze dziękuję  za to że jesteście, odwiedzacie, czytacie, wspieracie...zapraszam jak zwykle na post kolejny:)
Do miłego następnego....

środa, 17 grudnia 2014

Prośba...

Dziś nietypowo zwracam się do Was Moi Drodzy z prośbą...
Proszę o rozpowszechnienie tej wiadomości u siebie na blogach, będę bardzo wdzięczna:)))
Moja Firma TAK PO PROSTU WNĘTRZA wraz DESIGN4HOUSE gramy dla WOŚP


i z tej właśnie okazji mamy dla wszystkich zainteresowanych propozycję !!!
Właśnie ruszyły aukcje na których można wylicytować PROFESJONALNĄ METAMORFOZĘ WNĘTRZA.
Oczywiście zwycięzca wpłaca pieniążki  na konto WOŚP, a my od razu bierzemy się do pracy:)))
Jeśli ktoś wśród Was jest zainteresowany, a może Wasi znajomi to serdecznie zapraszamy do skorzystania z powyższej oferty, wzięcia udziału w licytacji  i wsparcie Orkiestry.
Poniżej linki do licytacji...



Partnerzy:



Z góry serdecznie dziękuję za rozpowszechnienie tej informacji.
Może ktoś zechce zmienić swoje wnętrza wspierając przy tym tak szlachetny cel jakim jest WOŚP 

środa, 16 lipca 2014

Lawendowo i ...urlopowo

Tak, nareszcie nadszedł czas lawendy i oczekiwanego, wymarzonego, do niedawna nieplanowanego urlopu...
Dziś ostatni post przed moim wyjazdem, przed urlopem, dziś już wiem gdzie jadę i wyobraźcie sobie, że to kolejne spełnienie moich marzeń ( zdjęcia zdradzą troszeczkę, gdzie spędzę swój wymarzony urlop).
Mam nadzieję, że tak jak pisałam w poście tu, przywiozę z wakacji nie tylko opaleniznę, niesamowite wrażenia, ale jeszcze nowe nawyki, nowe decyzje, ale i inne nastawienie do życia, a także, może odkryję w sobie nowy potencjał, otwartość  na to co do tej pory było nieznane...
A wracając do lawendy, nie mogę w żaden sposób oprzeć się aby o niej nie napisać i nie umieścić zdjęć (narobiłam ich całe mnóstwo).
Jest to moja ulubiona bylina, uwielbiam ją za zapach, kolor i niesamowity wygląd. Moje uwielbienie do tej rośliny przełożyło się na zastosowanie jej koloru, jako głównego motywu na mojej stronie tutaj,


przejawia się ponadto w codzienności, w domu.
Otacza mnie nie tylko w ogrodzie, ale i w moich wnętrzach. Jej zastosowanie jest u mnie wszechstronne, zarówno w postaci ozdób, bukietów w wazonie, zapachu olejku lawendowego, zapachu suszonej lawendy w szafach, a także jako dodatek i aromat pysznych herbatek...
Nic tylko podziwiać...









 tuż przed zbiorem...




i zaraz po...



Choć nie mam plantacji lawendy tak jak Joanna Posoch, autorka książki "Lawendowe Pole",




 to jestem dumna i szczęśliwa ze swoich zbiorów..., z tego co udało mi się wyhodować u siebie.

Wiele cennych wskazówek i inspiracji uzyskałam dzięki tej książce, na którą trafiłam całkiem przypadkiem, a która urzekła mnie przede wszystkim tytułem, ale także opisem bardzo zbliżonym do tego, co ja swego czasu czułam, a mianowicie:
" Przyszedł w końcu ten dzień. Uświadomiłam sobie, że jeśli nic się w moim życiu nie zmieni, umrę. Zwyczajnie i po prostu. Nie było żadnych wzniosłych idei i genialnych pomysłów. Chodziło mi tylko o przetrwanie..."
I tak, zafascynowana historią kobiety, która zostawiła pracę i postanowiła przenieść się z wielkiego miasta na wieś, zacząć wszystko od początku, nauczyć się czegoś nowego, czegoś całkiem innego niż dotychczas, zostałam jej fanką, ta kobieta dodała mi skrzydeł i pokazała, że wszystko może być po mojej myśli, tylko muszę pomyśleć... a do tego lawenda...roślina, którą po prostu uwielbiam.
Jeśli ktoś chce poznać tę niesamowitą historię,  to zachęcam do przeczytania książki i polecam stronę autorki tu, którą sama regularnie odwiedzam i która jest dla mnie ogromną inspiracją i źródłem wiedzy o lawendzie i nie tylko...





Książka jest ciekawie napisana, z pięknymi zdjęciami oraz całym mnóstwem cennych informacji i wskazówek np., odnośnie ziół, kwiatów, ich upraw, ich wykorzystania. Ja np., korzystając ze wskazówek w niej zawartych, sporządzam różne herbatki z tego co mam w swoim ogrodzie, a także czerpię wiedzę na temat lawendy i jej uprawy.

Tak więc w tej chwili w moim domu jest lawendowo...



Lawendę  zbieram i wykorzystuję na wiele sposobów, układam w   wazonach,  suszę, wkładam w woreczki i umieszczam w szafach,









po prostu upajam się jej pięknem, zapachem i  niesamowitym urokiem.

Tak też się złożyło, że nie zabraknie jej podczas mojego urlopu...,



myślę, że to zdjęcie zdradza gdzie go spędzę..., aż sama w to jeszcze nie wierzę, przecież tak niedawno nie miałam żadnych planów urlopowych...
Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam pourlopowo na relację z tej wymarzonej podróży:)


piątek, 11 lipca 2014

Uruchomienie nowej strony internetowej.


W związku z uruchomieniem mojej strony www.takpoprostuwnetrza.pl, serdecznie zapraszam wszystkich do zapoznania się z ofertą i rozpowszechnienia poniższego baneru.


Strona Internetowa Tak Poprostu Wnętrza


Serdecznie dziękuję i pozdrawiam Wszystkich czytających i odwiedzających.


Pozdrawiam,
Agata M.

czwartek, 10 lipca 2014

Marzenia się spełniają...



...kierując się tą myślą i wieloma innymi, oraz przekonaniem, że życie jest pełne możliwości, tylko trzeba nauczyć się je dostrzegać, dziś mogę powiedzieć, że marzenia się spełniają...
Rok temu, mniej więcej o tej porze nie miałam pojęcia gdzie będę właśnie dziś, co będę robić i czym się zajmować, wiedziałam jedno, muszę dokonać zmian w swoim życiu i to diametralnie. Wiedziałam, że jeśli dłużej będę tkwić w dotychczasowym miejscu pracy, a co gorsze w swoim zawodzie, to stanie się coś złego, coś co spowoduje, że dalsza praca nie będzie miała już najmniejszego sensu, bo najgorsze w życiu, zawodowym oczywiście, jest coś co musisz robić wbrew własnej woli, jeśli każdy kolejny dzień w pracy to kolejny dzień wypalenia, poczucia bezsensu, braku jakiejkolwiek motywacji..., a przecież w pracy spędzamy połowę swojego życia,  jeśli nie więcej, a ponadto przekłada się ona  na nasze całe życie, dlatego postanowiłam coś zmienić, ja tak po prostu musiałam coś zmienić...
Usiadłam i zaczęłam myśleć ( z notatnikiem w ręku i wieloma mądrymi książkami) co takiego mogłabym w życiu robić, co dawałoby mi radość i zadowolenie, satysfakcję, a przede wszystkim dawałoby również zadowolenie innym...i to co ułożyło się w mojej głowie, to co daje mi ogromną radość, postanowiłam przeobrazić w zawód, w pracę.
Co to jest? - spytacie..., nie będę więcej pisać, tylko zapraszam Was na moją stronę tu   
I co o tym sądzicie? 
Choć to dopiero pierwszy etap spełniania marzeń, to myślę i wierzę w to gorąco, że kolejne też uda mi się zrealizować, bo kierując się mottem A. Einsteina zacytowanym na powyższej fotce wszystko w życiu jest możliwe, tylko trzeba odrzucić to co niemożliwe...