piątek, 10 lutego 2017

Walentynkowo, ale trochę inaczej:)


Witajcie Moi Drodzy:) Jak mijają Wam dni, jak Wasze samopoczucie? 
Niedługo wiosna, wcześniej walentynki, u niektórych ferie ( ja je właśnie zaczynam...), zawsze na coś się czeka, a tymczasem tak na prawdę jesteśmy TU i TERAZ i tylko to jest ważne, ta chwila, ten oddech, ten krok, to słowo, to że np.  teraz piszę do Was...

Nauka życia, nauka dostrzegania w nim chwili, jej ulotności i nauka cieszenia się tym co jest, tym co mam w danej chwili, to wartość największa. Umiejętność skupienia się na chwili obecnej jest niezwykle trudna, ale możliwa, trzeba się jej uczyć i to całe życie...bo daje wolność i poczucie szczęścia...

Tak samo jest ze wszystkimi świętami, ważnymi dniami, choć są zapisane w kalendarzu, choć przygotowujemy się do nich nieustannie, choć na nie czekamy, albo i nie, to tak na prawdę możemy uczynić z nich codzienność, możemy sprawić, że będziemy cieszyć się z tego wszystkiego każdego dnia....bo czyż miłości nie możemy okazywać sobie w każdej minucie naszego życia, czy wiosny nie możemy mieć w swoim sercu zawsze, czy imienin ważnych dla nas osób i swoich nie możemy obchodzić codziennie? Możemy...to kwestia podejścia i spostrzegania życia...tak po prostu:)

Dziś rozumiem, że każdy drobny gest, słowo, telefon, dotyk, uśmiech, ciepłe pomyślenie o kimś, pamięć i wsparcie, nie tylko materialne ( jeśli komuś jest potrzebne), ale przede wszystkim duchowe, jest czymś niezwykle cennym i ważnym i to w każdej minucie naszego życia.
Nie musimy czekać do Walentynek, imienin czy świąt , aby komuś powiedzieć: KOCHAM CIĘ, PAMIĘTAM I JESTEM, ALBO ZWYKŁE DZIĘKUJĘ...można to zrobić już dziś i teraz.  Czy robicie tak? Czy raczej czekacie do okazji?...ja zdecydowanie staram się każdego dnia powiedzieć komuś coś miłego, napisać sms-a do córki np., że ją KOCHAM i że to będzie dobry dzień, koleżankom wysłać wirtualne kwiatki, czy zwykłe ...miłego dnia:) Uśmiechnąć się do nieznajomego/nieznajomej np. w sklepie czy na ulicy. I wiecie co? To wszystko do mnie wraca i to ze zdwojoną siłą...ja na prawdę każdego dnia dostaję ogromną porcję wsparcia ...od rodziny, znajomych i świata i wiem, że wcale nie muszę czekać, aby była specjalna okazja i nigdy nie jestem sama nawet jak fizycznie nikogo wokół mnie nie ma.

Dlatego też dziś, choć to dzień zwykły,  życzę Wam wszystkim miłego dnia, wiary, że wszystko będzie dobrze, słońca i spokoju w sercu, miłości, która najpierw jest w Was samych, a potem wylewa się na innych...życzę radości i spełnienia marzeń...nawet tych najskrytszych.

I rozdaję dobrą energię, dobrą myśl i wsparcie, mam jej tak wiele, że dla wszystkich wystarczy:) 

Tak po prostu: MIŁEGO DNIA:)))))

I już dziś niech będzie walentynkowo...




Trochę więcej czerwieni niż na co dzień nikomu nie zaszkodzi...to piękny, elegancki, pełen miłości i energetyczny kolor. 






A już na pewno miłych gestów, takich jak chociażby ciasto upieczone  i pięknie podane, tak od serca, nigdy ich nie jest za dużo...,




dlatego obdarowujmy się codziennie, nie tylko od święta...nie koniecznie prezentami, gadżetami, ale dobrym słowem, chwilą uważności, obecnością, uśmiechem i zawsze MIŁOŚCIĄ, wartością najczystszą i największą:)

WSZYSTKIEGO DOBREGO DLA WSZYSTKICH...a ja tymczasem szykuję się do wyjazdu, aby  wdychać górskie powietrze, cieszyć się obecnością bliskich, naturą i chwilą ....:)

6 komentarzy:

  1. "Panowanie nad chwilą jest panowaniem nad życiem." To jedne z najmądrzejszych słów, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Staram się zawsze o tym pamiętać, choć z tym bywa oczywiście różnie... Dziękuję, że jesteś. Sprawiasz, że staję sie lepszym człowiekiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Agatko, kolejny piękny i mądry post :) Zgadzam się z tym co napisałaś, że miłością powinnyśmy się obdarzać na co dzień, a nie tylko od święta. Ja Walentynki bardzo lubię, a traktuję je jako świetną okazję aby spędzić trochę więcej czasu z mężem :)
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze piszesz:) Lubię, lubię, lubię,...Pozdrawiam,udanych ferii,tez mam teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach...Agatko...pięknie :)
    Ale ciasto...ciasto wygląda OBŁĘDNIE !!!
    Ściskam i udanego zimowego wypoczynku :)
    A wiosną...u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny post jak zwykle... w tym roku też obdarowałam mojego wybranka samodzielnie upieczonym ciastem, uważam to za wspaniały prezent, bo na prawdę od serca...pozdrawiam po przerwie ;-)) życzę udanych ferii

    OdpowiedzUsuń